Na rynku systematycznie pojawiają się nowe mody i trendy. Niektóre są globalnie, inne lokalne, Pojawiaja się … i znikają, lub zostają utrwalone i staja się nawykami.

Pojawiający się w ostatnich badaniach trend, to jest powrót do idei wyznawanych przez nasze mamy i babcie – idei, która została zapomniana i bagatelizowana przez długie lata. A teraz wraca, i zaczyna znowu zyskiwać coraz więcej wyznawców. Ale tego co było dla poprzednich pokoleń zachowaniem naturalnym i oczywistym – my musimy nauczyć się od początku.

Mówimy o trendzie zero waste z naciskiem na niemarnowanie żywności. Trend ten obecny jest w badaniach preferencji konsumenckich już od jakiegoś czasu. W ostatnich tygodniach, w trakcie pandemii koronawirusa zboczył trochę ze swojego dotychczasowego kierunku. Aktualnie przestaliśmy powszechnie myśleć o ilości produkowanego i wyrzucanego plastiku – śmietniki zapełnione są po brzegi zużytymi rękawiczkami i maseczkami jednorazowymi. Wszyscy na potęgę zabezpieczają się przed wirusem nie pamiętając już o wszędobylskich niedawno zdjęciach stworzeń morskich ginących w śmiertelnych pułapkach torebek plastikowych. W dobie zagrożenia ludzkiego zdrowia dobro planety zeszło na dalszy plan.

Aktualnie trend zero waste przekłada się na szczególną troskę o prywatne zapasy jedzenia. W pierwszych dniach epidemii większość konsumentów ulegając większej lub mniejszej panice w popłochu gromadziło zapasy. Spiżarnie zapełniały się puszkami, produktami sypkimi, mlekiem i sokami w kartonach oraz workami karmy dla zwierząt. Na najbliższe miesiące jesteśmy zaopatrzeni w ryż, makaron, kasze, i sosy w słoikach. Kiedy i jak zapasy te zostaną wykorzystane? Okazuje się, że zaopatrzenie działa, w sklepach można wszystko kupić. Na razie zgromadzone zapasy leżą i czekają. Ale przyjdzie moment, że będzie trzeba zacząć je wykorzystywać. Produkty spożywcze przecież w odróżnieniu od papieru toaletowego mają swoją przydatność do spożycia.

Producenci z branży spożywczej planując nowe wdrożenia po ustąpieniu pandemii będą musieli brać pod uwagę te ogromne  ilości zapasów zgromadzone w prywatnych spiżarniach. Zwłaszcza, iż pojawiają się opinie, że pomimo częściowego łagodzenia zakazów w poruszaniu się, nakaz izolacji może trwać miesiącami. Ludzi zaczynają oswajać się z myślą, że życie i jedzenie w domu będzie jeszcze długo podstawą funkcjonowania rodzinnego i towarzyskiego.

W tej sytuacji trzeba pamiętać, że w sytuacjach niepewności i obniżonego poczucia bezpieczeństwa klienci masowo wybierają tradycję – to jest to co przywraca pozory bezpieczeństwa. Dużą popularnością będą cieszyły się dania, które znamy z naszych rodzinnych domów, smaki dzieciństwa, Znane marki, produkty i receptury dają nam oparcie w tradycji, na nowości patrzą nieufnie.

Widzą to chyba prawie wszyscy producenci żywności obecni na polskim rynku. W minionych tygodniach, pomimo nieprzerwanego działania handlu wprowadzeń nowych produktów do sklepów w zasadzie wcale nie było. Firmy z sektora spożywczego obserwują i na wszelki wypadek stawiają na klasykę. A w nadchodzących tygodniach i miesiącach pojawi się zapotrzebowanie rynku na produkty, z których w wygodny i smaczny sposób można będzie stworzyć dania do kaszy, makaronu i ryżu, które będzie trzeba w końcu wyjeść ze spiżarni… żeby się nie zmarnowała!

udostępnij udostępnij

CZYTAJ RÓWNIEŻ