Rozmowa z Sylwestrem Kurą, Key Account Managerem

- W ciągu ostatnich lat obserwujemy ogromne zmiany na polskim rynku spożywczym. Co w tym czasie wydarzyło się w sektorze przypraw wykorzystywanych w produkcji spożywczej?

- Z sektorem B2B branży spożywczej związany jestem prawie od 20 lat. Od ponad dekady moja ścieżka zawodowa ściśle powiązana jest z mieszankami i przyprawami naturalnymi. Kiedy zaczynałem swoją pracę, klientowi przede wszystkim zależało na cenie - jakość, pochodzenie surowca czy mikrobiologia, dla większości firm nie miała większego znaczenia. To czy dana papryka ma kolor zabarwienia Asta 50, 80 czy 100 nie było istotne, dzisiaj już tak nie jest. W dzisiejszych czasach możemy zaoferować naszemu klientowi całą gamę papryk, różniącą się od siebie pod kątem mikrobiologii, koloru, ostrości czy w końcu rozdrobnienia, podobnych przykładów jest dużo więcej: pieprze, czosnki, zioła itd. – 10-15 lat temu, takie podejście do tematu przypraw raczkowało.
To samo dotyczy kraju pochodzenia przypraw, w dzisiejszych czasach niektóre sieci handlowe jasno zaznaczają, że nie mogą mieć w składzie produktów pochodzenia np. chińskiego, dawniej nie miało to kompletnie znaczenia, dzisiaj kontraktujemy przyprawy z całego świata.
Podobnie było z mieszankami przyprawowymi. Małe lokalne firmy przyprawowe, zaopatrywały okoliczne zakłady w mieszanki przygotowywane w porównaniu do dzisiaj, w prowizorycznych warunkach, bez odpowiednich badań, certyfikatów, specyfikacji itd. gdzie jednym z podstawowych składników tych mieszanek była sól czy wzmacniacz smaku.
Tematy związane z alergenami, sterylizacją, czy nawet oczyszczaniem przypraw nie istniały lub były uznawane za mało rozwojowe lub zbyt drogie.
W miarę jak zmieniały się gusty i upodobania kulinarne Polaków, jak zwiększała się świadomość  konsumenta, musiało zmienić się podejście zakładów produkujących żywność, co za tym idzie, firmy takie jak Promar, również musiały zmienić sposób funkcjonowania. 

- Zmiany były spowodowane głównie przez zmianę gustów, czy raczej wpłynęły na nie wymogi Unii Europejskiej?

- Tutaj ważne są oba czynniki. Z jednej strony zmieniające się gusty konsumentów i ich wybory przy półkach sklepowych są najważniejsze. Ale z drugiej strony wszystkie produkty jakie znajdą się na tych półkach muszą być wyprodukowane zgodnie z obowiązującymi normami. Dlatego też, pomimo, że wielu klientów wciąż poszukuje na półkach „smaków dzieciństwa”, to ich produkcja może znacznie różnić się od tej z przed kilkunastu czy kilkudziesięciu laty.


Produkcja we współczesnych zakładach spożywczych musi być zgodna z normami polskimi, ale równocześnie zakłady walczą o dostosowanie swojej produkcji do certyfikatów międzynarodowych takich jak IFS czy BRC. Takie certyfikaty otwierają możliwość eksportu. No i trzeba pamiętać, że wszystkie komponenty używane do takiej produkcji również muszą być odpowiedniej jakości i pochodzić od kooperantów legitymujących się wymaganymi przez nas certyfikatami jakości.
Tak naprawdę na dzisiejszym rynku spożywczym jest oczywiście miejsce dla lokalnych producentów, którzy metodami rzemieślniczymi wytwarzają tradycyjną żywność. I oni mogą korzystać z produktów niecertyfikowanych. Ale pomimo, że z rozrzewnieniem wspominamy stare czasy, to dziś taka produkcja jest całkowicie niszowa.

- Podsumowując, czyli co według Ciebie zmieniło się najbardziej na rynku przypraw używanych do produkcji żywności?

- Przede wszystkim, zakłady produkujące żywność dokładnie wiedzą czego po danej  przyprawie, mieszance przyprawowej oczekują – tzn. czy może ona zawierać w sobie alergeny, być sterylizowana, bezglutenowa, czy musi spełniać określone parametry mikrobiologiczne itp.
Na rynku Polskim nie ma zbyt wiele firm mogących im to zapewnić kompleksowo, ponieważ większość z nich jest mało elastyczna, lub specjalizuje się tylko w danej dziedzinie. Promar jest w stanie opracować koncept produktu od projektu do postawienia go na półce, zgodnie z wytycznymi klienta – mając nad tym procesem pełną kontrolę. Od przetwórstwa mięsnego, mleczarskiego, rybnego, warzywnego,  dań gotowych chłodzonych czy mrożonych, snacków czy systemów panierujących i wielu innych.
Mamy pełną wiedzę i kontrolę nad jakością przypraw. Od częstych audytów naszego zespołu zakupowego, po badania przeprowadzane w naszym laboratorium. Dzięki skali biznesu, współpracujemy z największymi producentami przypraw na świecie. Wewnętrzne procedury, własne laboratorium mikrobiologiczne, wialnia, separator, krajarki, młyny tradycyjne, młyn do krio mielenia, sterylizator hybrydowy (ciśnieniowo-parowy) i wiele innych. Wszystko to składa się na kilka czynników, które w tej branży są najważniejsze: jakość, bezpieczeństwo produktu i produkcji oraz powtarzalność.

- Dziękuję za rozmowę.

udostępnij udostępnij
Sylwester Kura, Key Account Manager
Sylwester Kura, Key Account Manager

CZYTAJ RÓWNIEŻ

Nowości w dodatkach dla żywności
12 października 2020
Nowości w dodatkach dla żywności
28 lipca 2020
Nowości w dodatkach dla żywności
3 lipca 2020
Nowości w dodatkach dla żywności
19 czerwca 2020