- Promar w zeszłym roku świętował 30-lecie istnienia. Wkracza w kolejną dekadę jako firma prężnie działająca, powszechnie znana w branży spożywczej. Informacje dotyczące planowanego podziału firmy w styczniu 2020 budzą duże zdziwienie. W dobie konsolidacji, fuzji i tendencji do łączenia, Wy robicie coś dokładnie odwrotnego!

Andrzej Marchewka Zakładając Promar 30 lat temu nie spodziewałem się, że osiągniemy tak wiele. W 1989 roku w Polsce żyliśmy w innej rzeczywistości, realia prowadzenia firmy były zupełnie inne. Promar zaczynał jako dostawca maszyn dla przemysłu mięsnego. Jako jedyna firma w tej branży od początku postawiliśmy nie tylko na sprzedaż, ale również na bardzo fachowy i rzetelny serwis wszystkich maszyn sprowadzanych przez nas do Polski. W ciągu tych 30 lat przeszliśmy długą drogę, ale najbliższy mojemu sercu jest wciąż Dział Sprzedaży Maszyn i Pion Rozwoju Biznesu zajmujące się sprzedażą, uruchomieniami, szkoleniami, wdrożeniami i oczywiście Dział Serwisu dbający o ciągłą nieprzerwaną pracę tych maszyn u klientów

- 30 lat to bardzo długi okres czasu. Jakie były najważniejsze wydarzenia, które zadecydowały, że Promar jest w tej chwili tak ważną firmą w branży spożywczej?

A.M. Już po 10 latach istnienia weszliśmy w skład struktur niemieckiej spółki Poly-clip System. Dało nam to dostęp do najnowocześniejszych technologii zachodnich. W tej chwili w Poly-clip to ogromne struktury zrzeszające producentów, dystrybutorów i centra serwisowe. Promar jest wyłącznym dystrybutorem produktów i marek z portfolio Poly-clip na rynku polskim.
Kolejną szansą na rozwój było podpisanie umowy przedstawicielskiej z firmą Handtmann w 2012 roku. Krokiem milowym w rozwoju firmy była umowa na budowę i wyposażenie zakładów mięsnych Grossbiel na Białorusi.

Paweł Świerkula Decydując się na rozszerzenie działalności, wchodząc w branżę dodatków i przypraw, byliśmy już firmą znaną wśród klientów na polskim rynku spożywczym. Mieliśmy już nasze struktury handlowe, byliśmy postrzegani jako sprawdzony i rzetelny dostawca. Dlatego nasz pierwszy zakład produkcyjny w Kaliszu i nowo wybudowany, otwarty w 2015 roku zakład w Zawierciu od początku pracowały pełna parą. Zakład w Zawierciu, uruchomiony cztery lata temu jest ciągle rozbudowywany, bo przestajemy się w nim mieścić.

A.M. Jeżeli mówimy o inwestycjach, to musimy również pamiętać o naszym Centrum Serwisowym, które w 2017 roku przeniosło się do Czerwionki-Leszczyn do nowoczesnej siedziby łączącej funkcje bazy Serwisu i Magazynu Części Zamiennych. Tu również prowadzone są szkolenia i seminaria dla klientów, tu eksponujemy maszyny. To tu działa całodobowa infolinia do dyspozycji klientów z całej Polski, gdzie można zgłaszać awarie i zamawiać części zamienne. W tej chwili finalizujemy prace związane z rozbudową Czerwionki o kolejną halę dedykowaną osłonkom i klipsom.

P.Ś. Promar w 2019 roku to cztery lokalizacje: Łomianki, Kalisz, Zawiercie i Czerwionka-Leszczyny. Ponad 260 pracowników i kilka kierunków działania. Firma stała się na tyle duża, że Zarząd zdecydował o podziale Promaru na dwie bardziej jednorodne organizacje.

- Czyli podział jest kolejną szansą na dalszy rozwój firmy?

A.M. Zdecydowanie tak. W 2020 Promar wkracza jako dwie osobne spółki o zupełnie odmiennym kierunku działania. Z powodu wcześniejszych umów z Ministerstwem Rozwoju nazwa Promar pozostaje przy części związanej z dodatkami i przyprawami i będzie zarządzana przez aktualnego Vice Prezesa Promaru Pawła Świerkulę. Natomiast część maszynowa, klipsy, pętelki, jelita naturalne oraz serwis, od tego roku funkcjonują jako Promatec. Dzięki takiemu podziałowi struktury obu firm uległy uproszczeniu, klienci mają jasny obraz ofert firm, przedstawiciele handlowi mogą skupić się na swoim asortymencie.

P.Ś. Promar i Promatec w strukturach spółki Poly-clip System mają wreszcie swoje jasno zdefiniowane miejsce. Promatec jako wyłączny dostawca najnowocześniejszych rozwiązań dla przemysłu spożywczego na terenie Polski oraz autoryzowany serwis wszystkich marek wchodzących w skład spółki. Promar – jako jedyna firma w Poly-clip zajmująca się dodatkami funkcjonalnymi i przyprawami zyska szczególny status.
Promar przed podziałem to około 200 mln obrotu rocznie. Zakładamy, że już w ciągu 3-4 lat po podziale każda z firm osiągnie ten poziom sprzedaży. Mamy nadzieję, że spółki uwolnione od ograniczeń, które narzucały sobie będąc jednym organizmem, z nową energią wkraczają w 2020 rok.

A.M. Mamy nadzieję, że klienci planując rozwój swoich firm będą jednym tchem wymieniali nazwy obu firm jako rzetelnych partnerów biznesowych: Promatec i Promar.

udostępnij udostępnij
Od lewej: Paweł Świerkula, Andrzej Marchewka
Od lewej: Paweł Świerkula, Andrzej Marchewka

CZYTAJ RÓWNIEŻ

Z życia firmy
4 sierpnia 2020
Z życia firmy
6 kwietnia 2020
Z życia firmy
17 grudnia 2019
Z życia firmy
18 października 2019