Rozmowa z Arturem Machnaczem, Export Managerem

- Zajmujesz się eksportem w bardzo szerokim zakresie. Nie masz ustalonego jednego, w miarę jednorodnego rynku, którym się opiekujesz?

- Tak, rzeczywiście. Jeszcze niedawno działałem głownie na wschodzie. Obecnie bardzo aktywnie współpracuję z naszymi bliskimi sąsiadami jak Pybałtyki (Litwa, Łotwa i Estonia). Ale jakiś czas temu ruszyłem w Europę a nawet zdecydowanie dalej. Można tutaj wymieniać bardzo długo kraje europejskie, w których mamy rozpoczęte projekty – zdecydowanie łatwiej było by wymienić z jakimi krajami w UE nie współpracujemy! Ale , tak jak wspomniałem, nie ograniczam się do kontaktów handlowych z krajami UE. Prowadzimy projekty z partnerami w Azji: Tajlandii, Wietnamie, Emiratach Arabskich, Turcji i Chinach czy nawet w Australii i Nowej Zelandii.

- Czy sytuacja z COVID bardzo utrudniła Twoją pracę?

- Pandemia trwa już od roku i przez cały ten czas osobiste kontakty z klientami są bardzo ograniczone. Z niecierpliwością czekam na otwarcie granic i unormowanie sytuacji, bo nie wszystko da się załatwić przez telefon i maila. Przy prowadzeniu wspólnych projektów i prób technologicznych osobiste kontakty są jednak nie do zastąpienia.

- Czy jest jakiś klucz, według którego wybierasz klientów?

- Przy współpracy z tak szerokim gronem klientów nie ma mowy o szablonowym podejściu. Każdy z krajów ma swoje tradycyjne produkty, które na naszym rynku czasem się pojawiają jako ciekawostka, ale są bardzo niszowe. W krajach takich jak Emiraty Arabskie, Turcja, Tajlandia dominującą religią jest Islam i wszystkie produkty spożywcze muszą być Halal. My to zazwyczaj rozumiemy w uproszczeniu jako brak wieprzowiny, ale tak naprawdę certyfikat Halal oznacza, że procesy produkcji, pakowania, a nawet przechowywania przebiegały zgodnie z wymogami obowiązującymi w kulturze islamu.
Dzięki temu, że Promar posiada odpowiedni certyfikat możemy prowadzić bardzo ciekawy projekt z jednym z największych producentów kebabu w Turcji. Mamy bardzo zaawansowane zaplecze R&D i opracowaliśmy mieszankę do kebabu, która idealnie spełniła wszystkie ich oczekiwania! Podobnie ma się to z pozostałymi odbiorcami. Dopasowujemy ofertę naszych mieszanek smakowych i środków funkcjonalnych do tradycji i wymogów w poszczególnych krajach.

- Egzotyczne kraje, to zupełnie inne wymagania i certyfikaty, niż te obowiązujące w Unii Europejskiej?

- Różne są wymogi do oficjalnego wprowadzania produktów na dane rynki. Branża spożywcza podlega szczególnie restrykcyjnym regulacjom. Certyfikaty, dokumenty sanitarne ale też np. etykiety. Dla naszego klienta w Chinach musieliśmy przygotować specjalne etykiety w języku chińskim. Było to duże wyzwanie dla naszego działu Kontroli Jakości! Przy okazji dziękuję za wsparcie, bo wiem jak duży nakład pracy wiąże się z wychodzeniem poza standardy!

- Gdzie widzisz największy rynek dla produktów Promaru?

- Odpowiem pewnie jak większość handlowców: Chiny! Jak wiadomo, Chiny są największym eksporterem na rynki światowe. Co możemy wysyłać do Chin? Promar jest potentatem w dziedzinie wsparcia produkcji kabanosów. Na świecie są 4 wiodące firmy wytwarzające żel alginianowy do osłonek kabanosów - w tym mieści się nasza firma! I właśnie do Chin dostarczamy żel oraz technologię produkcji kabanosów, które podbijają ich ogromny rynek.

- Żel alginianowy jest produktem wege, co wpisuje się w ogólnoświatowy trend rozwoju produktów Wegańskich.

- Żel jest produktem wegańskim, posiada certyfikaty halal i koszerności. Mamy bardzo dużo zapytań z całego świata dotyczących tego produktu. Przy okazji zapraszam na naszą stronę internetową dedykowaną osłonkom alginianowym www.alginatecasings.com.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim, który są zaangażowani w niestandardowe tematy dotyczące eksportu.

- Dziękuję za rozmowę.  

 

udostępnij udostępnij
Artur Machnacz, Export Manager
Artur Machnacz, Export Manager

CZYTAJ RÓWNIEŻ

Z życia firmy
3 lutego 2021
Z życia firmy
20 stycznia 2021
Z życia firmy
8 grudnia 2020